Film

Sukces „Kleru”…

Sukces „Kleru” tylko pokazuje jak dużo Polaków pożąda krytyki kościoła. Polacy w końcu wyrośli z obrazu KK jako nietykalnej, bezbłędnej, jedynej ostoi moralności świata, dostrzegają problemy toczące ta organizację i chcą reakcji. Chcą zmian, bicia się w pierś, przeprosin.

Zobaczymy, bo Kościół ma teraz bardzo dobrą okazję by wyjść z twarzą z tej sytuacji, dokonać czystek i zmienić swoje podejście do egzystencji w tym kraju – może przestaną się pchać do polityki, przestaną budować ludziom konkretny światopogląd. Pomarzyć można.

Jeżeli tak się nie stanie, to podejrzewam, że KK czeka śmierć, tak jak w Irlandii. Społeczeństwo ewoluuje, jeżeli kościół się nie dostosuje, to zostanie z tyłu.

#bekazkatoli #neuropa #gimboateizm #film #przemyslenia

Film

Kto podejmuje wyzwanie? Ubrać…

Kto podejmuje wyzwanie? Ubrać się w sutannę z wypożyczalni i iść z dziewczyną/żoną/córką za rękę na Kler? 🙂
Oczywiście jeśli jesteś księdzem to odpada koszt wypożyczenia 🙂

#trolling #bekazpodludzi #heheszki #film #kino #polska #kosciol #neuropa a zamiast #bekazkatoli bardziej pasowałoby #bekazobludy niektorych katolikow

Film

“Ryan Reynolds zagra…

“Ryan Reynolds zagra człowieka, który odkrył, że jest enpecem w grze” czytamy w jednym z hitowych znalezisk dnia, a ja żałuję, że sam nie dodałem podobnego znaleziska dwa i pół roku temu. Wtedy po intensywnym graniu w Gothic 3 – kilka dni, kilka godzin dziennie – miałem wrażenie, że wszystko co do mnie ktoś mówi zapisuje się w “dzienniku gry”, i że zdobywam expa za zrobienie jakiejś rzeczy – zadania. Po tym incydencie przestałem grać, ale widać umysł dopiero uchwycił to zdarzenie po kilku tygodniach, gdy pojawił mi się pomysł, by napisać książkę, w której Bohater zorientuje się, że jest “pisany” przez autora i spróbuje się w jakiś sposób mu zbuntować. Próby przelania tego pomysłu na papier okazały się raczej bezowocne. Ciężko było mi wymyślić do tego jakąś historię, bo chciałem sobie jakąś powieść z tego pyknąć. Teraz tak myślę… może to powinno być po prostu coś w stylu jakichś listów rozpaczy ze strony Bohatera:

Autorze, Autorze, Autorze,
Podmiot Liryczny bez Ciebie nic nie może.

Czas był taki, że ciężko było myśleć mi dalej nad tym pomysłem. Zbliżała się decydująca sesja na studiach, więc głównie ona powinna zaprzątać mi wtedy głowę. No to wróciłem do grania w Gothica 3. Ale długo to nie trwało, bo w końcu zaczęła mnie denerwować sztuczność tego otwartego świata. Powpisywałem wszystkie możliwe kody, założyłem swojej postaci koronę na głowę, próbując dać wszystkim do zrozumienia, że ja tu k… rządzę, i zacząłem wybijać z wściekłością wsie i miasta z każdego NPC-a jaki mi się napatoczył. Ale w wędrówce między jakąś Ardeą, a Cape Dun, czy innym Faringiem nagle się zatrzymałem. Jakąś taką pustkę poczułem, że w sumie sens istnienia tej mojej postaci (i całego świata gry) nadaje to, że jest w tej grze i próbuje przez nią się przedrzeć, w taki sposób, w jaki obmyślili to twórcy gier konstruując fabułę. No dobrze, ale co w związku z tym? Jest ten pusty świat, jest nasz Bezimienny bohater. Pierwsza myśl – skasować te wszystkie kody na nieśmiertelność, znaleźć jakiś klif i rzucić się z niego Bezim do morza. Ale… spojrzałem w tę jego twarz. Niby milczy. Twórcy gry na szczęście nie zaserwowali mi w tej chwili jakichś filozoficznych rozkmin nad sensem egzystencji pojawiających się na ekranie. No i konkluzja jest taka, że w sumie to, może tak naprawdę trzeba spojrzeć na tę jego sytuację w ten sposób, że nie ma tutaj czegoś takiego jak sens. Bezi nie traci na wartości przez to, że nie może już wykonywać kolejnych zadań, że nie może już nawet się do nikogo odezwać. W tej jego twarzy nie widzę zwątpienia w sens istnienia. Widzę spokój.
Popatrzyłem tak na niego chwilę. Jeszcze rzuciłem okiem na świat. I zostawiłem naszego bohatera, tak jak stał. Czy tym ruchem podarowałem mu wolność?

“Free Guy” – tytuł tego filmu z Ryanem Reynoldsem w związku z tym wydaje mi się super trafiony. Ale zastanawiam się, dlaczego znalezisko dostało tyle wykopów? Czy to chodzi o Ryana Reynoldsa, czy o reżysera, czy o coś innego, czy po prostu o pomysł? Bo jeśli to ostatnie, no to przecież… to mój pomysł. No ale jak zwykle z realizacją marnie u mnie. Ale jeśli to rzeczywiście chodzi tylko o pomysł (no, pewnie w tym przypadku: pomysł pchnięty do realizacji), to ciekawe, czy znalezisko “Dawidk01 wyreżyseruje film w którym bohater dowiaduje się, że jest enpecem w grze” też dostałoby tyle wykopów? Może zacznę efektywnie wykorzystywać “Fake Newsy”, by swoje niezrealizowane pomysły i marzenia przedstawiać w formie informacji. Może komuś się to spodoba.

Wracając jeszcze do Gothica 3, chciałbym myśleć, że jego twórcy specjalnie tak ten otwarty świat skonstruowali, by doprowadzał graczy do podobnych rozkmin. Ale im bardziej nieograniczony świat, tym ciężej jest go wtłoczyć w jakiś system, który mógłby go ogarnąć. Prędzej czy później w takim systemie natrafimy na jakiś absurd, czy błąd, nad którym albo przejdziemy do porządku dziennego, albo nie – wtedy będziemy chcieli nasz system zrekonstruować. Często jest tak z jakimiś naszymi poglądami na dany temat: mamy jakiś światopogląd, przyzywczajamy się do niego, ale potem porzucamy go w końcu pod wpływem rozczarowań, absurdów jakie przyniósł ze sobą. A może rzeczywistość – ten nasz największy jaki znamy otwarty świat – da nam wcześniej czy później powody do porzucenia każdego schematu na rzecz innego, lepszego. Nawet takie konstrukcje jak logika, matematyka w końcu mogą natrafić na błąd, z którym sobie nie poradzą i będą zmuszone skapitulować, na rzecz prawdopodobnie innej, udoskonalonej konstrukcji.

No cóż, konstrukcją, która wydaje się bardzo absurdalna, a jednak z niej nie rezygnuję jest wirtualny świat. Siedząc czasem wiele godzin na wykopie wszystko powoli zaczyna mi się wydawać bez sensu.

Ale potem wyjdę na dwór i widzę zaczynającą się Złotą Polską Jesień :))

pokaż spoiler PS. Tamtą sesję zawaliłem i musiałem powtarzać rok.

#dawidk01

#rozkminy #przemyslenia #filozofia #gothic #gry #film #ksiazki #ciekawostki #egzystencjalizm #gruparatowaniapoziomu (może niepotrzebnie, ale dam – a co)

Film

#kler to wyjątkowy #film,…

#kler to wyjątkowy #film, naprawdę. Początek typowo smarzowski czyli chlanie, kurwienie i tak dalej, ale później to co się odpierdala to przerasta ludzkie pojęcie. Ten film krytykuje wszystkich – zwykłych polaków, dziennikarzy i oczywiście kościół, ale nie robi tego w banalny sposób, większość postaci jest szara.

Spoilery

Scena gdy dzieciak siedział z księdzem i rodzicami a ten ksiądz bezczelnie łapał dzieciaka za rękę i rodzice udawali że nie wiedzą co się dzieje bo dzięki niemu dostawali jedzenie i rzeczy z zachodu (czasy prl) najlepsze. Później dzieciak sam został księdzem i posądzono go (nie słusznie) o pedofilię, ludzie chcieli go zajebać i musiał przed nimi uciekać. Wszystko chciał ujawnić i wysłał listy do redakcji ale te go olały bo kościół miał takie wpływy ze mogl wszystko ukryć. Na końcu w akcie desperacji podpalił się. Ja pierdole, mocny film, nogi mi się trzęsły po nim.

A ludzie na widowni kurwa najgorsi, pierdolone bydło. Na przykład jakiś debil się śmiał przy scenie gwałtu dziecka w sierocińcu (nie przez ksiedza a przez starszego dzieciaka). Wystarczyło nagrać śmiechy ludzi w miejscach które były kurewsko smutne, albo tak pojebane ze niewiadomo bylo jak zareagować – najlepsza krytyka, że polacy to jednak bydlo

Film

Nie polecam pójścia do kina…

Nie polecam pójścia do kina na „Kler”. To taki „Botoks” tylko że z Gajosem, więc zamiast 0/10 oceniam na max 3/10. Jeśli koniecznie chcecie iść to lepiej przeczekać te fale gimboateistów i wojujących lewackich emerytów którzy myślą że to dokument XD #kler #film #zalesie

Film

Byłem na #kler i nie widzę w…

Byłem na #kler i nie widzę w tym filmie wad, które jeszcze przed premierą widziały środowiska prawicowo-katolickie. Smarzowski uciekł od banału, palenia na stosie, nie ma w tym obrazie za grosz tendencyjności, nie ma też żenujących żartów i trywializowania. Nie jest to Drogówka 2 ani Pod mocnym aniołem 2. Pod względem artystycznym nie jest to arcydzieło, ale też nie miało takim być – Kler miał dotknąć ważnej ze społecznego punktu widzenia materii, materii niemal dziewiczej, uświadomić pewne procesy, wyeksponować konkretne przypadki, które przecież naprawdę mają miejsce. Skala przerysowania, wbrew oczekiwaniom, nie jest ogromna, wydaje się być bardzo niewielka. Nie brakuje w tym filmie postaci pozytywnych i nie brakuje autentycznych motywacji.
Dzięki Klerowi trochę inaczej spojrzałem na kwestię pedofilii, a zwłaszcza jej parafilozoficznych usprawiedliwień, które coraz częściej padają z ust duchowieństwa. Dopiero teraz uświadomiłem sobie, że to żaden głos w dyskusji – to po prostu ohydne pogardzanie ofiarami. Mam nadzieję, że to dopiero początek rozmowy o polskim Kościele i że coś zmieni się w samych Polakach. #film #bekazkatoli

Film

Nienawidzę pieprzonych…

Nienawidzę pieprzonych ignorantów filmowych. Mam tu na myśli głównie oglądanie #film czy to w kinie czy to w domu. Irytuje mnie, że w kinie jakaś karyna potrafi zniknąć na 20 minut pomijając ważne cześci filmu, a potem taka tępa kura usiądzie i się gapi i łeee łeee. Inny przykład pieprzonych ignorantów to ludzie ktorzy przychodzą do kina ZA PÓŹNO, myśląże ominą reklamy a tymczasem film trwa już od 6-10 minut a początek jest najczęściej kluczowy i bardzo ważny. Ale to jeszcze nic.

Kiedyś kumpel kupił dvd z filmem „INTERSTELLAR” i zaproponował obejrzenie u niego w domu. Ucieszyłem się bo ma świetny sprzęt do oglądania no i jeszcze nie widział tego filmu więc miałem nadzieje na murowane emocje. Tak się jednak nie stało: włączył film i po chwili przyszedł jego stary, niby też na film ale caly czas gadał swoje januszowe problemy życiowe i żłopał browara, zagadał się z kumplem (swoim synem) i gadali tak w jednym ciągu aż do momentu sceny z Cooperem ewakuującym się w czarnej dziurze. I jeszcze ten tekst starego ktory mnie dojebał jak karalucha ” i co? dolecieli tam do tych kosmosów czy nie?” Kumpel to samo, patrzy się w ekran ale bez kompletnego pojęcia co ogląda i o co chodzi w filmie, lecom na jakeś planety londujom i woda jest a na innej lodowie i co?

jak ja bym kurwa takich ludzi utylizował. GRR. #wkurw #interstellar #gownowpis

Film

Cenzura w kinie Giewont w…

Cenzura w kinie Giewont w Zakopanem – film Smarzowskiego zakazany

– Oficjalnego pisma jeszcze nie mam, ale jestem po rozmowach z Andrzejem Skupniem, prezes zapowiedział, że tego filmu mam nie puszczać – wyjaśnia Janusz Bukowski, który od ponad 20 lat prowadzi kino „Giewont”. Kino mieści się w kamienicy przekazanej przez miasto Związkowi Podhalan.
Źródło: http://24tp.pl/n/51256

#neuropa #bekazkatoli #zakopane #film

Film

Gdyby pozbierać niektóre…

Gdyby pozbierać niektóre ukraińskie opinie o filmie „Wołyń” i pozmieniać tam słowa np. „Ukraina” na „Kościół” oraz „Ukraińcy” na „księża” to spokojnie można to wrzucać jako dzisiejszą krytykę filmu „Kler”.

Autentyczne przykłady:

1. ” Film Wołyń – Polska w hybrydowej wojnie Rosji przeciw Ukrainie otwiera drugi front”
2. ” WOJNA Z KOŚCIOŁEM CHRYSTUSA w Polsce nabiera rozpędu /nowy bluźnierczy film „Kler”.

1. ”Powiedzieć, że film ”Wołyń” jest antyukraiński to powiedzieć bardzo mało”.
2. ”Antykatolicki „Kler” w polskich kinach”

1. ”W filmie Wołyn Ukraińcy to zwierzęta, jacyś barbarzyńcy XX wieku. Nawet gorsi od niemieckich nazistów i radzieckich bolszewików!”
2. ”Według Smarzowskiego księża to grupa zakłamanych, pazernych, bezideowych alkoholików, zainteresowanych jedynie seksem”

1. ”Film Wołyń tylko podsyci antyukraińskie nastroje w Polsce”
2. ”„Kler” (…) może przyczynić się do wzrostu nastrojów antykościelnych i antychrześcijańskich w Polsce.”

#kler #smarzowski #film #neuropa

Film

#bekazkatoli #bekazpodludzi…

#bekazkatoli #bekazpodludzi #film #kler

Jak to jest że takie tłumy walą na ten film, biją brawo i przytakują że dobrze pokazuje zgniliznę kościoła a jednocześnie kościół trzyma łapę na całym kraju. Wszyscy wiedzą jak jest a mimo to chodzą do kościoła jakby byli jakimiś niewolnikami. Szczególnie w małych miejscowościach gdzie jest większa presja otoczenia ale nawet tam można olać temat. Sam nie chodzę do kościoła już X lat i jakoś mi się nic nie dzieje z tego powodu, nikt mnie na stosie nie spalił ani mi nie odmawiają zakupów w sklepie. Znam nawet przypadki gdzie ludzie zmienili wiarę na Jehowych i też żyją spokojnie, nikt ich nie napastuje z tego powodu, czasem może jakiś niewinny żarcik. Po co więc tkwić w czymś co ci nie pasuje? Czy ci wszyscy religijnie ludzie są tacy tylko na pokaz? Zresztą z tą religijnością na wsiach to jest tak że msza to jest takie wydarzenie kulturalne gdzie można iść i z kolegami pogadać a to że tam ksiądz pierdoli coś w tle to szczegół. Ludzie i tak będą żyć po swojemu. Część w ogóle pomija część kościelną i idą od razu do sklepu na browary. Paradoksalnie w dużych miastach chyba są bardziej wierzący bo jak już ktoś idzie do kościoła to idzie faktycznie z własnej woli bo tego potrzebuje