Film

W tamtych czasach…

W tamtych czasach trzydziestolatkowie wyglądali jakoś dojrzalej (・へ・)

Na zdjęciu Sean Connery na planie „Dr. No” w wieku… 32 lat

#film #kultura #ciekawostki #bond #jamesbond #ladnypan

Film

Smutna wiadomosc. Nie zyje…

Smutna wiadomosc. Nie zyje znany i lubiany, i o dziwo jak na polskie standardy znany z imienia i nazwiska aktor kina slizganego – Michal Kasprzyk znany jako Toxic Fucker (pl: Toksyczny Jebaka). Przyczny smierci nie sa znane ale mozna podejrzewac, ze wzgledu na branze, ze bylo to samobojstwo. No coz niech mu Wrota Valhalii beda otwarte.

#film #seriale #pornopani #100filmowchada #stulejacontent #przegryw

Film

Incele oddawajcie pokłon temu…

Incele oddawajcie pokłon temu Panu, gdyż to jest prorok na którego czekaliście.

Będąc manletem z cofniętą szczęką, mógł tylko pomarzyć żeby jakaś juleczka zwróciła na niego uwagę. Podczas gdy jego dynamiczny brat tryhardował i uganiał się za szpetnymi dziewczynami, on nie mógł się pogodzić z tym, że Kasia 8/10 z klasy, w której był zakochany po uszy, nawet na niego nie spojrzy. Pewnego razu zauważył w toalecie jak Kasia opierdziela kolbę koledze z kwadratową szczęką i 190 cm wzrostu. Jego serce zostało wtedy złamane i poprzysiągł zemstę.

Wreszcie po latach, to on rozdaje karty. Koniec z karuzelą kutasów, koniec z lekkomyślnym skakaniem po kutangach Chadów. Każda Julka teraz musi się liczyć z tym, że nie usunie niechcianego bękarta spłodzonego podczas imprezy z Natanielem i Fabianem. A dla tych co nie opanują swoich popędów czeka przerażająca kara, dwugłowe potwory z brakującymi chromosomami, które trzeba będzie wychowywać do końca życia!!! Zastanówcie się dwa razy Julki zanim odrzucicie przegrywa, tak to się kończy!

#przegryw #feels #takaprawda #blackpill #rozowepaski #zwiazki #tfwnogf #plodnajulka #p0lka #seks #niebieskiepaski #film #chad #cuckold #incel

Film

Ostatnio ograniczyliśmy nieco…

Ostatnio ograniczyliśmy nieco ilość newsów na naszym Fanpage. Z tego powodu postanowiliśmy wystartować z całkowicie nową serią na kanale YouTube! Już dzisiaj zapraszamy Was na premierowy odcinek Leniwego Newsroomu!

❓ O czym będziemy rozmawiać? O najciekawszych informacjach, jakie dotarły do nas w ostatnim czasie.
Dzisiaj omówiliśmy między innymi o:

Wielkim sukcesie filmu Kimetsu No Yaiba
Nowym dziele Netflixa – Mank
Zdjęciu Toma Hollanda z planu Unchartet

I wielu innych ciekawych newsach, które mogliście przeoczyć. Omawiają je dla Was: Jacek 2.0 a.k.a. Jaca, Jacek „Leniwiec” i Patryk. Zapraszamy!

#leniwapopkultura #leniwypodcast #film #netflix #anime #kimetsunoyaiba #animedyskusja #podcast #polskiyoutube #youtube

Film

Z okazji dwudziestolecia…

Z okazji dwudziestolecia „Harry’ego Pottera” chciałbym poświęcić chwilę, żeby przypomnieć Wam, że „Czara ognia” – zapewne ulubiona część wielu z Was – NIE MA NAJMNIEJSZEGO SENSU.To jest najbardziej idiotyczny, absurdalny plan Tego Złego w historii absurdalnych planów Tych Złych. Nawet Loki i jego Niesamowicie Skomplikowana Intryga z „Avengers” się chowa.Otóż cały twist polega na tym, że Alastor Moody, nauczyciel w Hogwarcie, jest tak naprawdę Bartym Crouchem Juniorem, jednym z popleczników Voldemorta. No i tenże Barty zinfiltrował szkołę pod postacią nauczyciela po to, żeby w odpowiednim momencie przenieść Harry’ego w miejsce, w którym zostanie przeprowadzony mroczny rytuał wskrzeszenia Voldemorta.Jak konkretnie to zrobił? Otóż najpierw doprowadził do dołączenia Harry’ego do Turnieju Trójmagicznego jako czwartego uczestnika, następnie zza kulis pomagał mu na różne sposoby, a następnie w ostatniej konkurencji (w labiryncie) pozbył się pozostałych uczestników, podmienił puchar na świstoklik i zakrzyknął „Ha, od początku to byłem ja!”.CO KURWA?!Skoro Barty był w szkole przez cały rok pod postacią Moody’ego, to równie dobrze w odpowiednim momencie mógł zmienić KUBEK KAWY w świstoklik i powiedzieć „Potrzymasz mi kubek kawy, Harry?”. Miałoby to DOKŁADNIE TEN SAM EFEKT.Ale nie, lepiej było od początku wzbudzić podejrzenia wszystkich wokół (bo nagle pojawia się czwarty uczestnik turnieju), potem wykonać masę ryzykownych (mogących doprowadzić zarówno do wykrycia spisku jak i do śmierci Harry’ego) działań, żeby doprowadzić Harry’ego do finału i potem zakładać, że Harry wygra, bo inaczej cały plan w dupę.Poza tym cały ten Turniej Trójmagiczny zdaje się nie mieć żadnego sensu. Uczestnicy biorą bowiem udział w kolejnych konkurencjach i dostają za nie punkty, ale ostatecznie i tak wygrywa ten, kto pierwszy przejdzie przez labirynt.Dlatego właśnie to moja najmniej lubiana część. Zdaje się, że jest najgrubsza (edit: ok, najgrubszy jest podobno „Zakon”, ale „Czara” jest zdecydowanie z tych grubszych), a jednocześnie przez większość książki historia prowadzi zupełnie do niczego i stanowi wypełniacz. Do tego Rowling wepchnęła do niej najwięcej teen dramy, której niestety pisać nie potrafiła. Bo wiecie, nie mam nic do teen dramy, ale serio… relacja Harry’ego z Cho była napisała żenująco (ktokolwiek potrafi cokolwiek powiedzieć o Cho?), związek Harry’ego z Ginny bierze się znikąd a związek Rona i Hermiony jest totalnie wymuszony (wiem, że nie wszystkie te rzeczy są w „Czarze ognia”, po prostu podkreślam, że Rowling nie umie pisać teen dramy). Jakby tego było mało to w ramach bonusu: w filmie Harry ma tę absurdalna fryzurę. Serio, co tu się odjebało? xDNo, a tak poza tym to wszystkiego najlepszego, Harry

#harrypotter #film #takaprawda #takbylo #pasta #heheszki

Film

Obejrzałem nowego Borata i co…

Obejrzałem nowego Borata i co o nim sądzę – wideorecenzja (czytać głosem Klocucha).

Spoilerów staram się uniknąć, wybaczcie jeśli jakieś będą.

Jestem fanem Sachy Barona Cohena. Nie jakimś nieskończonym fanbojem, ale uważam że jest świetnym aktorem (i producentem/reżyserem) komediowym absurdalnych… komedii, wiem masło maślane. Jest też fenomenalnym aktorem dramatycznym co pokazał w The Spy i Procesie Siódemki z Chicago, jak ktoś nie widział to polecam gorąco, można się zdziwić. Bycie fanem nie oznacza jednak że przyjmuje wszystko bezkrytycznie a nowy Borat ma mocno mieszane oceny. Ja podszedłem do niego na luzie i mam kilka wniosków.

Po pierwsze – to nie jest pierwszy Borat. Nie jest to nawet jego bezpośrednia kontunuacja, nawet jeśli teoretycznie nią jest. Jest tu więcej historii i ustawionych scen niż w pierwszej części i wynika to z prostego faktu – nawet jak ktoś nie zna Sachy to wie kim jest Borat. Film pokazuje to już na samym początku i nie ma tu tak wielu bekowych momentów jak kiedyś w pierwszej części czy klipach które puszczano w Brytyjskiej TV. Ludzie po prostu kojarzą tę postać i ciężko o naturalnie zszokowane reakcje jak w chociażby fenomenalnych klipach z UK sprzed, olaboga, 16 lat. Tu jest więcej historii i subtelnego naśmewania się, ale jednak z jakąś tezą w tle, niż spontanicznych spotkań 1 na 1 które owocują w krindżowe albo totalnie odjechane sytuacje.

Po drugie – to film feministyczny. I w sumie to jest główną osią fabuły. Od relacji Borata z córką, po interakcje z wieloma kobietami. Oczywiście wszystko to jest posypane typowo Cohenowym humorem – jak ktoś tego nie lubi, to raczej nie odnajdzie się w tej scenerii. Warto jednak zwrócić uwagę na dwie postaci – czarnoskórą opiekunkę, która tłumaczy córce Borata że jako kobieta może być kim chce, stojąc w totalnej opozycji do instagramowej tępej szugarbejb, oraz Żydówkę w Synagodze, która emanuje takim ciepłem i zrozumieniem dla drugiego człowieka, że cała scena pomimo tego że jest zamierzona jako śmieszna, jest w sumie wzruszająca i smutna (pani niestety już nie żyje, a jej rodzina pozwała Cohena o zniesławienie jej, uważam że niesłusznie – wypada ona fenomenalnie i jako osoba która przeżyła piekło na ziemi, a wciąż emanuje miłością, jest po prostu wzruszająca i podnosi na duchu). W sumie cały ten film jest w zamiarze śmieszny i durny ale jakoś tak wzruszający. Pokazuje jak potężną siłą są uprzedzenia i jakieś durne założenia co do mniejszości i generalnie drugiego człowieka.

Po trzecie – ten film to totalny pojazd po konserwach i foliarzach. Ludzie którzy na serio wierzą w pizzagate i picie krwi dzieci – luz. Ale gdy Borat konfrontuje ich z równie posranymi teoriami ze swojego kraju? Stary, przecież to jakaś teoria spiskowa rodem z piekła XD Tylko po to by chwile później czerpać swoją wiedzę z najbardziej porypanych czeluści internetu. Jedną z najbardziej „Boratowych” scen jest ta na jakimś zlocie konserw na południu USA gdzie zaczyna się od śpiewania o wsadzaniu Obamy do więzienia, a kończy na mordowaniu dziennikarzy i naukowców i rzymskich salutach od chłopaków z wężem na żółtym tle. Generalnie jednak Borat 2 nie jest tak mocny jeśli chodzi o komentowanie społeczeństwa jak jedynka, bo brak w nim tych konfrontacji i momentów gdy ludzie serio nie wiedzą jak się zachować i myślą że to na serio.

No i sprawa z Giulianim. Szczerze? Grubymi nićmi szyta ustawka. Na początku Rudy wydaje się po prostu miłym gościem który stara się być miły, potem widać że po prostu schlebia mu notoryczne bycie klepanym po kolanie przez śliczną blondyneczkę (swoją drogą Maria Bakalova jako córka Borata ma naprawdę świetne momenty w tym filmie), a słynne zdjęcie które wyciekło do prasy jest naciagane na maksa. Gość może nie być z mojej bajki, ale nie róbmy z niego oblecha który chciał przelecieć nastolatkę, bo to byłoby naprawde naciągane (i jest).

Jaki jest więc nowy Borat? Dużo bardziej fabularny i reżyserowany niż pierwszy. Czy śmieszny? To już zależy czy komuś pasuje absurdalny humor Cohena. Wiele żartów jest przeciągniętych, wiele interakcji udaje że są prawdziwe. Ale mimo wszystko – warto go obejrzeć, dla tych kilku scen gdy naprawdę błyszczy, zwłaszcza jeśli tak jak ja potraficie odpalić fragmenty jedynki, albo klipy z Ali G show raz na kilka miesiecy i zgnić totalnie. To film zaskakujący, bo w sumie opowiadający o relacji ojciec – córka pod płaszczykiem posranego w opór Cohenowskiego skeczu.

#bekazprawakow mimo wszystko bo foliarze XD #borat #neuropa #film #recenzja ? #usa