Film

Dokonam recenzji, bo jestem…

Dokonam recenzji, bo jestem na świeżo, po seansie ostatniej części i właśnie skończyłem całość trylogii.
Najnowsza wersja Władcy Pierścieni, wypuszczona w ostatnich tygodniach w jakości 4K Ultara HD, to jest coś na co czekałem lata, nie wiedząc o tym tak na prawdę, a widziałem to wielokrotnie.
Widziałem to sam, z matką, z dziewczyną, widziałem na komputerze i w TV, jak wszyscy.
Później nie oglądałem wcale bo się znudziło.
Przeczytałem książki, wsiąkłem w świat, aż w końcu o nim zapomniałem.

W pierwszej połowie roku 2020. kupiłem telewizor 4k od Sony, za ciężkie pieniądze.
Kilka miesięcy później wyszła wieść, że na jesieni wyjdzie Władca Pierścieni w tej najwyższej jakości.
Jest grudzień, rzecz w końcu wychodzi.

Jest końcówka roku. Ja oglądam po raz pierwszy od lat. Po raz pierwszy w odświeżonej wersji.
To co widzę, przechodzi moje najśmielsze oczekiwania.
Te lata wstecz, widząc ten film, każdy, w tym ja, widział największy majstersztyk, rozmach, epickość i przeniesienie tej historii dokładnie i z pietyzmem na ekran, było to wydarzenie kulturalne, epokowe, podniosłe, a nie tylko film. Tyczyło to ludzi też wychowanych na Tolkienowskiej spuściźnie.
Teraz, w dobie najnowszych technologii i po 20. latach, film ten, spada na widza niczym Wielkie Orły, ratujące Gandalfa ze szczytu wieży Isengardu.

Oglądałem tę rozszerzoną trylogię na telewizorze 85. cali, w najwyższej jakości obrazu i dźwięku. I jakbym oglądał to po raz pierwszy.

Film nie zestarzał się ani o dzień.
Tak na prawdę dopiero teraz, widzisz i dostrzegasz najdrobniejsze szczegóły i detale, scenografii, strojów, otoczenia, ujęć, zapierających dech krajobrazów i wszystkiego na raz.
Kunszt twórców, pietyzm modelarzy, rzeźbiarzy i malarzy, został tu nagrodzony po latach tym, że widzisz to w najdrobniejszym szczególe.
Te filmy przez to, otrzymują niejako nowe życie, a także udowadniają, że klasyczne podejście do filmu, z artyzmem i zaangażowaniem setek oddanych sprawie ludzi, wyprzedza o dwie dekady pójście na łatwiznę i załatwienie wszystkiego przez komputer i sztuczną inteligencję.
Człowiek, jego pasja i wkład, są niezastąpione.
To widać w tych filmach wybitnie.
Najnowsza wersja wyrwała mnie z papci, położyła na podłodze, urwała głowę przy jajach.
Głębia czerni i ostrość kolorów, krawędzi i tych szczegółów o których mówiłem, a które ujrzałem, była czymś co mogłem wcześniej jedynie śledzić oczami wyobraźni.

Płakałem, płakałem wielokrotnie.
Nie żałuję.

#wladcapierscieni #film #kino #lotr #film #filmy #fantasy #tolkien #recenzja