Film

Mirki i Mirabelki mimo że…

Mirki i Mirabelki mimo że jestem kinomanem i obejrzałem w swoim życiu cysternę filmów i wiele klasyków to dzisiaj postanowiłem, że po raz pierwszy obejrzę Matrixa. Nigdy mnie do tego jakoś nie ciągnęło, ale powiedziałem sobie, że taki klasyk musisz obejrzeć.

Co do seansu – nie liczyłem na nic. Jestem fanem dramatów, ciężkich filmów, które nie mają pozytywnych zakończeń. Wtedy jakoś po prostu czuje, że obejrzałem to co chciałem, co do scfi to również je lubię, ale za wielkim fanem kina akcji nie jestem.

No i nadszedł Matrix. Przez pierwszą część seansu byłem sceptycznie nastawiony, ale ta druga część, wow! Po pierwsze wciągająca historia, po drugie super efekty specjalne (ten film ma 20 lat, więc co będzie za następne 20?) i te sceny walk. No na końcu to już razem walczyłem z Neo, jak siedziałem tak wstałem i tutaj karate kick, tutaj fast unik, nagle patrzę prawie piwo wylałem, ale kit tam, ciśniemy dalej, kolejny low kick poprawiony high kickiem i do przodu. No nie pamiętam kiedy tak dobrze bawiłem się na filmie.

Ode mnie 9/10.
A i jeszcze jedno… Łyżka nie istnieje ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#film #filmy #kino #filmnawieczor #kinematografia #ogladajzwykopem #klasyk